Mieszkańcy w centrum uwagi. Październikowe zebranie Rady Osiedla

Wczorajsze zebranie Rady Osiedla skoncentrowało się głównie wokół spraw zgłaszanych przez mieszkańców. Podsumowano efekty dotychczasowych interwencji oraz wysłuchano kolejnych sygnałów. Poznaliśmy również priorytety w budżecie Rady na 2017 rok.

Przewodniczący Rady odczytał odpowiedź Wójta Gminy Ozorków w sprawach zgłaszanych przez radnych, często na wniosek mieszkańców. Większość z postulatów zostało przez Gminę lub za jej pośrednictwem zrealizowanych: oświetlenie ulicy Chopina trafiło do projektu budżetu Gminy na 2017 rok; właściciel baru „Pod brzozą” otrzymał ostrzegawcze pismo z Gminy w sprawie nadmiernego hałasu uciążliwego dla sąsiadów (konsekwencją może być odebranie koncesji na sprzedaż alkoholu); zgodnie z sugestiami mieszkańców przesunięty zostanie termin wiosennego wywozu śmieci wielkogabarytowych; usunięto zagrażające bezpieczeństwu drogowemu nasadzenia na skrzyżowaniu ulic Literackiej i Narutowicza; sprawa nielegalnego pozostawiania odpadów trafiła do Komendy Policji w Ozorkowie, a stamtąd do Sądu Rejonowego w Zgierzu. Ponadto Wójt wyraził zgodę na otwarcie placu targowego od ulicy Konopnickiej, ale nie zgodził się na zamknięcie przejazdu od strony ulicy Różanej – w efekcie powstanie możliwość przejazdu przez plac. Z tą ostatnią decyzją nie zgodzili się ani radni ani obecna na zebraniu mieszkanka ulicy Różanej, dlatego zdecydowano o ponownym, dokładniejszym przedstawieniu sprawy Wójtowi (wcześniej przedstawiona była na piśmie, a zdaniem radnego Jana Malewickiego skuteczniejsze będzie osobiste spotkanie w tej sprawie).

obraz-105

Sprawne procedowanie spraw zgłaszanych przez mieszkańców cieszy. Ale w miejsce tych załatwionych natychmiast pojawiają się kolejne. Wczoraj mieszkańcy zgłosili dwa problemy z ulicy Warszawskiej.

Pierwszy z nich to inwestycja przy ul. Warszawskiej 6, na działce znanej już mieszkańcom Sokolniki z bulwersującej wycinki ponad 40 starych sosen. Teraz zaniepokojenie wywołuje szybko postępująca budowa domu, który zdaje się być niezgodny z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego.  Zdaniem mieszkańców naruszone są przynajmniej 3 jego punkty: budynek zajmuje większą niż dopuszczalna powierzchnię działki (w Sokolnikach-Lesie może to być maksymalnie 15% powierzchni działki); przekracza dopuszczalną wysokość (zamiast dozwolonej zabudowy parterowej z użytkowym poddaszem są to dwie pełne kondygnacje z dodatkowym poddaszem nad częścią budynku); jest otoczony niedozwolonym ogrodzeniem (zamiast ażurowego pełny wysoki mur, z nielicznymi „przerwami”). A ponadto w żaden sposób nie wpisuje się okoliczny krajobraz i nie nawiązuje do istniejącej zabudowy. Dodatkowo niepokój mieszkańców budzi zainteresowanie inwestorów zakupem innych działek na ulicy Warszawskiej i w jej okolicach. Rodzi to spekulacje na temat zamiaru wybudowania w tej okolicy osiedla domków, zabudowy wielorodzinnej lub budynków pod działalność gospodarczą niezgodną z miejscowym planem przestrzennym. Przewodniczący Marcin Pyda znał tę sprawę i między innymi z myślą o niej zaprosił na spotkanie inspektora nadzoru budowlanego – niestety inspektor nie dotarł na zebranie. Radni zobowiązali się zgłosić sprawę do inspektoratu oraz poinformowali mieszkańców na temat możliwych form sprawdzenia legalności prowadzonej inwestycji. Redakcja również będzie monitorować tę sprawę.

Drugą uciążliwością, z którą mieszkańcy ulicy Warszawskiej się zmagają i to znacznie dłużej, bo już od kilku lat, to nielegalne składowisko odpadów na działce pod numerem 3. Teren szczelnie wypełniony jest rzeczami przywożonymi z okolicznych śmietników, również łódzkich. Ponieważ najwięcej jest tam starej odzieży, która pod wpływem deszczu gnije, w upalne dni sąsiedzi przeżywają gehennę. Dotychczasowe interwencje w gminie nie przyniosły rozwiązania tej sprawy, a nieudane próby podejmowane przez urzędników, zdaniem sąsiadów, tylko utwierdziły właścicieli w poczuciu bezkarności, co zaowocowało jeszcze szybszym przyrostem śmieci na działce. Mieszkańcy Warszawskiej zdają sobie sprawę, że prawdopodobnie za tymi działaniami kryje się choroba, spotęgowana podeszłym wiekiem właścicieli, dlatego potrzebują fachowej, zdecydowanej interwencji odpowiednich służ, ponieważ sami wyczerpali już wszystkie możliwości perswazji. Radni obiecali wystąpić w odpowiednim wnioskiem do Gminy oraz dowiedzieć się, jakie kroki podejmowali urzędnicy i dlaczego nie znalazły one finału w postaci rozwiązania problemu.

Interwencja w sprawie inwestycji przy ulicy Warszawskiej 6 wywołała wśród radnych dyskusję na temat adekwatności planu zagospodarowania przestrzennego po potrzeb rozwojowych miejscowości. Zdaniem radnego Marcina Pydy, jeśli Sokolniki mają się rozwijać, przyciągać nowych mieszkańców i wspierać rozwój biznesu, plan powinien dawać inwestorom większą wolność, ale przy jednoczesnym wzmocnieniu egzekucji zliberalizowanych przepisów. Zdaniem przewodniczącego „nieżyciowe” są zapisy o maksymalnie 15-procentowej zabudowie działki i o możliwości prowadzenia działalności gospodarczej jedynie na parterze domu mieszkalnego. Zdecydowanie sprzeciwił się temu głosowi radny Jan Malewicki, twierdząc, że plan nie narzuca inwestorom wielu ograniczeń, a te które wprowadza, są uzasadnione charakterem miejscowości lub warunkami klimatycznymi. Stwierdził, że jakakolwiek dyskusja na temat zmiany planu zagospodarowania powinna być poprzedzona refleksją na temat priorytetów i odpowiedzią na pytanie, czy rada chce chronić las czy poświęcić go dla innych celów. Zdaniem radnego, jeśli problemem jest egzekucja przepisów to nad nią należy pracować, a nie nad liberalizacją rozwiązań prawnych. W innym przypadku również łagodniejsze przepisy będą łamane, przez co unikatowy charakter miejscowości będzie znikał jeszcze szybciej. Pozostali radni nie odnieśli się do propozycji dyskusji nad zmianami w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Nasza redakcja jest natomiast żywo zainteresowana sprawą, którą uważamy za kluczową dla ochrony wartości przyrodniczej i kulturowej Sokolnik.

miejscowy-plan-zagospodarowania-przestrzennego

Zapytaliśmy również radnych, w jaki sposób planują rozdysponować środki z przyszłorocznego budżetu Rady (31 tys. zł). Na poprzednim spotkaniu Rady wobec braku kworum decyzje w tej sprawie nie zostały bowiem podjęte, a projekt budżetu miał być zgłoszony do Gminy do końca września. W odpowiedzi otrzymaliśmy pismo złożone w tej sprawie do Wójta. Wynika z niego, że środki te zostaną przeznaczone przede wszystkim na sfinansowanie zadań związanych z budową Parku Leśnego (zakup mapy do celów projektowych i zlecenie wykonania projektów aranżacji Parku – zarówno projektu krajobrazowego jak i technicznego). Jeśli jakieś środki pozostaną, będą mogły być wydane na: kontynuowanie akcji wyposażania sokolnickich ulic w ławki  (zamontowanie we wskazanych miejscach kolejnych 15-20 szt); wykonanie prac renowacyjnych obiektów sportowo-rekreacyjnych na terenie Parku Leśnego; realizację bieżących wniosków mieszkańców dotyczących drobnych napraw i udogodnień, a w ostatniej kolejności na zaprojektowanie i ewentualne wykonanie instalacji monitoringu wizyjnego wysokiej rozdzielczości na terenie miejscowości Sokolniki-Las. Ten ostatni punkt podzielił radnych, dlatego został wpisany jedynie warunkowo i jak twierdzi przewodniczący nie ma praktycznie żadnych szans na realizację.

Budżet-2016-09-po-radzie-osiedla

Na zakończenie zebrania radny Jan Malewicki ponowił apel o intensywniejszą pracę nad koncepcją zagospodarowania Parku Leśnego. Bez niej nie będzie możliwe zlecenie prac projektowych oraz staranie się o środki zewnętrzne na ten cel. Zdaniem radnego comiesięczne spotkania nie są wystarczającą formą aktywności radnych – prace koncepcyjne powinny jego zdaniem odbywać się w intensywniejszym trybie.

Obserwując brak kworum na wrześniowym spotkaniu Rady, a także wczorajszą frekwencję, postanowiliśmy poprosić przewodniczącego o udostępnienie list obecności na zebraniach. Wkrótce przedstawimy Państwu zestawienie obrazujące aktywność naszych przedstawicieli

Autor

Marzena Wiśniak

Marzena Wiśniak – mieszka w Sokolnikach na stałe. Do Sokolnik przywiodła ją zieleń, spokój i śpiew ptaków. Przemierza Las codziennie - z dwoma psami. Zawodowo związana z kulturą, kawą i copywritingiem.

2 komentarze do “Mieszkańcy w centrum uwagi. Październikowe zebranie Rady Osiedla”

  1. a co z PINIA CLAB ? co z sanatorium ? co z Monarem ? co z wycinką krzaków i drzew w parku miejskim ? zaczęto i zostawiono ?rozumiem że radni zainteresowali się oprócz hałasu w barze pod Brzozami takimi samymi hałasami w kawiarni 40 ?które były przez całe lato a stanowią wyjątkową uciążliwość dla okolicznych mieszkańców ? czy znów są równi i równiejsi :))))

  2. W imieniu Rady Osiedla mogę poinformować, że o Pinia Club i Sanatorium zapytaliśmy Władze naszej Gminy, chociaż obydwie placówki nie podlegają jej i niedługo powinniśmy się dowiedzieć co dalej z nimi będzie.
    Jeżeli chodzi o Monar, to proszę pytać precyzyjniej, przynajmniej ja nie rozumiem pytania. Jeżeli chce Pan (a może Pani?) dowiedzieć się co słychać w Monarze, najlepiej zrobić to u źródeł.
    Hałasami w barze „Pod brzozą” Rada zajmowała się, po otrzymaniu kilku pism od okolicznych mieszkańców (nie podpisanych). Na temat hałasów w kawiarni 40 nie wpłynęła żadna skarga.
    A teraz prywatnie, jako właściciel kawiarni 40, chciałbym zapytać na jakiej podstawie twierdzi Pan (Pani), że emitujemy takie same hałasy?
    Jeżeli są one uciążliwe przez całe lato, to proponuję uściślić o jakie hałasy chodzi, a na pewno postaram się je wyeliminować.
    P.S. Równi i równiejsi biorą udział w dyskusji na forum tego portalu. Według mnie równiejsi są Ci, którzy nie chcą się podpisać, tylko używają pseudonimów.

Skomentuj hugo Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *