W dniu 07 marca o godzinie 19:00 odbędzie się zebranie Rady Osiedla. Wśród poruszanych tematów znajdą się:
- OŚWIETLENIE SOKOLNIK
- STAN ULIC, KOLEJNOŚĆ I SPOSOBY ICH NAPRAWY
- REGULAMIN OSIEDLA
- OPINIA W SPRAWIE ZMIANY NAZWY DWÓCH ULIC -PKWN I 22LIPCA
W dniu 07 marca o godzinie 19:00 odbędzie się zebranie Rady Osiedla. Wśród poruszanych tematów znajdą się:
Witam,
niezmiernie miło, iż będzie spotkanie naszej Rady.
Proszę o dodanie do porządku obrad temat dotyczący śmieci.
Do końca marca tego roku mają zostać zabrane kontenery na segregowane odpady tzw. dzwony. Od ponad tygodnia dzwony owe nie zostały opróżnione. Oczywiście zostało to zgłoszone do urzędu gminy. To, co dzieje się przy tych pojemnikach, to już można wzywać sanepid. W rozrzucaniu odpadów bardzo pomagają nam psy, lisy… Mogę Państwu udostępnić zdjęcia. Kontenery te powinny zostać w Sokolnikach Las z taka ilością, jaka jest obecnie. Powinny być opróżniane min.2 x w tygodniu w piątek i po weekendzie, w poniedziałek. Wiele właścicieli domków letniskowych nie dokona opłaty na wywóz śmieci, zatem takie dzwony są niezwykle potrzebne. Dalej nie wyobrażamy sobie trzymania worków z odpadami po sokach, mięsie przez cały miesiąc, zwłaszcza latem… Przy dzisiejszym egzystowaniu, jak picie soków, mleka z kartonu, to co tydzień wyrzucamy te opakowania do tzw. dzwonów.
Dziękuję pani radnej Kozłowskiej, aby nie wypowiadała się w imieniu Mieszkańców Sokolniki Las ws śmieci i odpadów, bo w tym przypadku nie ma racji, aby likwidować kontenery na segregowane odpady. Należy kierować się dobrem ogółu społeczeństwa, a nie tylko interesem swoim…
Może zadbaliby Państwo o te kontenery, regularne ich opróżniali (zwłaszcza plastik) albo podejść innowacyjnie do problemu, a mianowicie zamontować podziemnie kontenery. Ich trwałość jest kilkukrotnie większa od konwencjonalnych rozwiązań, śmieci nie są porozrzucane, zapewniają czystość i higienę otoczenia.
Sokolniki Las to piękne (jeszcze mimo wielu wycinek drzew) miejsce. Należy o nie dbać, bo niewiele zostało takich miejsc w okolicy. Należy je wypromować, by więcej osób chciałoby osiedlić się tutaj – czyli podatnicy. Dobry Gospodarz reklamowałby nawet działki wśród mieszkańców Łodzi, czy Warszawy, dla których pokonanie drogi w ciągu jednej godziny nie stanowiłoby problemu w dzisiejszych czasach.
Dalej należałoby postawić na zrównoważony transport, czyli budowa, wydzielenie ścieżek rowerowych oraz rozmowa z przewoźnikami, aby te autobusy jeździły z dużą częstotliwością do Łodzi, gdzie większość pracuje (od 6 do 8.30 powinny być z 2 nawet 3 autobusy!).
Mam nadzieję, że uda się jak najszybciej rozwiązać te problemy dotyczące Sokolnik, a najważniejsze teraz to te ODPADY, póki jeszcze stoją te kontenery. Dziękujemy.
Cieszę się,że zwrócił Pan uwagę na to co się dzieje wokół tzw. dzwonów. Ja na to zwracam uwagę od kilku lat i od wielu lat zadaję pytanie co dla mieszkańców Sokolnik jest ważniejsze: czystość w naszej miejscowości, czy wygoda niektórych mieszkańców.
Na czym polega dobro ogółu, jak Pan pisze? Na tym, że w naszym pięknym, jak Pan pisze miejscu w kilku punktach będziemy mieli własne wysypiska śmieci? Sytuacja, jaka ma dzisiaj miejsce nie jest nowa, bo trwa od kilku lat. Mogę pokazać więcej zdjęć z okolic dzwonów.
To nie jest tak, że w tym miejscu nasi mieszkańcy zostawiają tylko to co powinno być włożone do dzwonów. Zostawiają też odpady po remoncie,stare meble, telewizory, odpady komunalne i wiele innych rzeczy.
Wielu ludzi bulwersuje taki widok. Rozumiem, że dla niektórych mieszkańców wygodniej jest podrzucić pod dzwony coś co im szpeci działkę, a nie poczekać z tym do wywozu gabarytów, albo wywieźć do Modlnej. Niestety dosyć powszechne jest u nas przekonanie, że ja to mam zadbać o swoją działkę, a poza nią to niech się inni martwią, płacę w końcu podatki.
Inni się pewnie też martwią, bo nie pamiętam Rady Osiedla na której nie mówiło się o śmieciach w Sokolnikach.
Problem przy dzwonach nie polega na zbyt rzadkim ich opróżnianiu. Teraz była sytuacja jakaś wyjątkowa, chociaż z tego co wiem, jutro mają być uprzątnięte. Problem polega na tym, że przy dzwonach powstają wysypiska śmieci różnych. Jeżeli chcemy prowadzić selektywną zbiórkę odpadów, to musimy wiedzieć, że dzwony w tym procesie są etapem przejściowym. Selektywna zbiórka odpadów powinna się zaczynać w gospodarstwach i tu odpady powinny być odbierane. Tak się dzieje już w wielu miejscach w Polsce. My tu nic nie odkrywamy, ani nie wymyśliliśmy tego. To już działa. Zgadzam się z Panem, że raz w miesiącu, to za mało i nad tym będziemy pracować. Przy dzisiejszym egzystowaniu wszyscy raczej mają w domu wodę bieżącą, którą można wykorzystać do obmycia pojemników po sokach, mleku czy opakowań po mięsie i z tego co wiem, wiele ludzi tak robi. Taki system funkcjonuje już we wszystkich gminach wokół, tylko nie w Sokolnikach, które, przypomnę były prekursorem w latach 90-tych wywozu śmieci spod posesji. W Grotnikach od dwóch lat nie ma dzwonów, jest czysto, a odpady odbierane są sprzed posesji.
Problemu śmieci i utrzymania naszej miejscowości w czystości, nie da się rozwiązać bez pomocy i udziału mieszkańców.
Co do niepłacenia przez działki letniskowe za śmieci nie ma Pan racji. Tak nie jest.
Zapraszam do udziału w najbliższym spotkaniu Rady Osiedla (07.03.godz.19.) jak również do wypowiedzi chociażby na forum sokolnikilas.pl
Jan Malewicki
Po pierwsze może trochę więcej kultury proszę :-)
Jeżeli odpady segregowane będą już tylko zabierane spod posesji to rzeczywiście 2x m-c to minimum. Inaczej będzie wywozic się do Ozorkowa w drodze do pracy. Na osiedlu stoją dzwony.
Proszę potwierdzić do kiedy można ścinac drzewa? Jest okres ochrony do 28.02 jak poprzednio?
Ustawa dopuszczająca nielimitowaną wycinkę drzew jest w konflikcie z wydanym przez to samo ministerstwo w grudniu 2016 r. rozporządzeniem zabraniającym usuwania zadrzewień i zakrzewień w okresie lęgowym ptactwa, czyli od pierwszego marca do połowy października. W tym przypadku nie chodzi chyba jednak o to, by coś uregulować, tylko wprowadzić chaos i skonfliktować sąsiadów. Z wysłuchanych i wyczytanych komentarzy wnioskuję, że zwolennicy wyrębu są jednak niestety górą, gdyż ewentualne konsekwencje karne poniesie tylko ten, kto usuwając drzewo lub krzew zniszczy ptasie gniazdo lub dziuplę. Trzeba to jednak udowodnić, więc sprawa wydaje się beznadziejna. Za czasów poprzedniego wójta nie respektowano żadnych terminów ochronnych i rżnięto krzewy na ulicach w dowolnych momentach. Podczas jednej z takich „prac pielęgnacyjnych” zniszczono kilkanaście miejsc lęgu drobnych ptaków krzewowych gniazdujących w zaroślach rosnących wzdłuż ul. PKWN. Jedna z mieszkanek pozbierała zniszczone gniazda i zawiadomiła Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Efektem tego było pismo skierowane do wójta Sobolewskiego i jego odpowiedź, że pracownicy bardzo dbają o przyrodę i podczas prac nie zostało zniszczone żadne gniazdo. Było to oczywiste kłamstwo, ale jedyną konsekwencją było skierowanie przez WIOŚ pism do wszystkich gmin z przypomnieniem terminów ochronnych. Dziś sytuacja wygląda inaczej, ale niewielka to pociecha wobec „kolumnowej” ustawy, która spowodowała, że od połowy lutego nie było w Sokolnikach ani jednego dnia bez odgłosu spalinowych pił. Nawet w niedziele było je słychać. Na szczęście, poza kilkoma przypadkami, w naszym Lesie na razie nie wydarzyło się nic szczególnie bulwersującego. Nie oznacza to jednak, że sytuacja nie ulegnie zmianie.
Tyle o drzewach.
Jeśli chodzi o promocję naszej miejscowości, jest ona zaplanowana na czas, gdy zakończą się główne inwestycje tworzące tzw. „przestrzeń publiczną”: park z boiskami i skate parkiem, staw wraz z infrastrukturą itp. Warunkiem wyeksponowania znakomitego położenia Sokolnik Lasu jest budowa trasy S14, która spowoduje możliwość szybkiego i bezproblemowego docierania w każdy rejon Łodzi oraz usunie korki z trasy stanowiącej do niedawna jedyne połączenie Śląska z Gdańskiem. Niestety rozpoczęcie budowy S14 odsuwa się w nieznaną przyszłość. Byłem w gronie protestujących przeciw temu mieszkańców Zgierza i okolic. Co ciekawe – protest ten zjednoczył wszystkie opozycyjne partie. Widziałem emblematy PO, PSL, SLD i Nowoczesnej. Nie było tylko nikogo z Kukiz15 i PiS. Podobno jednak prezydent Staniszewski wysłał do rządu w tej sprawie jakieś pismo w imieniu mieszkańców Zgierza.
Rosnące problemy z utrzymaniem w bezpiecznej sprawności tramwaju 46 mogą zaowocować likwidacją tej linii. Mogłaby ona zostać zastąpiona przez busy elektryczne lub hybrydowe. Taka komunikacja mogłaby zostać skierowana przez Sokolniki, co niewątpliwie byłoby z naszego punktu widzenia bardzo korzystne. Takie rozwiązanie, o ile mi wiadomo, jest rozważane przez wójta gminy Ozorków Tomasza Komorowskiego. Problem ze standardowymi busami polega jednak na tym, że osoba niepełnosprawna używająca wózka inwalidzkiego miałaby poważny problem ze skorzystaniem z tego typu środka komunikacji. Niewątpliwie trzeba będzie zadbać o ten aspekt sprawy.
Zgodnie z zapowiedzią „dzwony” na odpady segregowane zniknęły z krajobrazu Sokolnik Lasu. Mam nadzieję, że z czasem przyzwyczaimy się do nowego systemu. Wystarczy przecież zgniatać plastikowe butelki, a objętość odpadów zmaleje znacząco. Pamiętajmy ponadto, że zawsze możemy wywieźć dowolną ilość odpadów segregowanych do PSZOKu w Modlnej. Gdyby przedłużono asfalt ul Sienkiewicza do dawnego wysypiska, na pewno więcej z nas korzystałoby z tej możliwości.
Namawiam wszystkich do aktywnego działania na rzecz naszej miejscowości, gdyż każda korzystna zmiana wpływa na wzrost jej atrakcyjności, co wprost przekłada się na zwiększenie liczby mieszkańców, a więc i dochody do gminnego budżetu, z którego mogłyby być finansowane następne sokolnickie inwestycje :-)
1. Okres lęgowy – zaczął obowiązywać od 1 marca i potrwa do 15 października. W trakcie jego trwania nie można wycinać drzew, na których ptaki uwiły sobie gniazda lub zamontowano budki lęgowe. A także drzew i krzaków sąsiadujących z nimi. Nie każda roślina jest więc chroniona.
Przepisy mówią dokładnie, że zabronione jest „umyślne płoszenie lub niepokojenie w miejscach noclegu, w okresie lęgowym w miejscach rozrodu lub wychowu młodych, lub w miejscach żerowania zgrupowań ptaków migrujących lub zimujących, niszczenia, usuwania lub uszkadzania gniazd, czy niszczenia siedlisk lub ostoi, będących ich obszarem rozrodu, wychowu młodych, odpoczynku, migracji lub żerowania”.
Prawo jest tu więc dość jasno sformułowane. Pytanie, jak udowodnić, że rzeczywiście doszło do płoszenia ptaków, gdy drzewo jest już ścięte? Najlepiej zrobić zdjęcia gniazd czy budek. A gdy ktoś w okolicy drzewa pojawi się z piłą, ostrzec go o konsekwencjach. Zgodnie z ustawą o ochronie przyrody za złamanie przepisów grozi kara grzywny lub nawet aresztu.
2. Drzewa i krzewy chronione – nie każde drzewo można wyciąć bez zezwolenia. Lista objętych ochroną gatunkową jest spora – pełen spis można znaleźć tutaj. Dotyczy m.in. cisów, limby, brzozy ojcowskiej, wierzby lapońskiej, kosodrzewiny czy sosny błotnej.
3. Pomniki przyrody – są to szczególne drzewa, najczęściej oznaczone zieloną tabliczką z napisem „Pomnik przyrody”. Ich także pod żadnym względem nie można wycinać. Decyzję o wpisaniu rośliny na listę pomników podejmuje rada gminy w uzgodnieniu z regionalną dyrekcją ochrony środowiska. Co ważne, może to zrobić nawet bez zgody właściciela działki, na której rośnie drzewo.
4. Chronione gatunki grzybów i porostów – one także mogą zapobiec wycięciu drzewa. Jeśli w konarach, pniu lub korze rośnie chroniona roślina, to całe drzewo również podlega ochronie. Warto więc poszukać czy przypadkiem na 200-letnim akacji, nie występują jakieś porosty. W starych, kilkudziesięcioletnich dębach często mieszkają też owady, takie jak chroniona – a stosunkowo często występująca – pachnica dębowa. Ten niewielki, czarny chrabąszcz także może zapobiec wycince. Lista owadów, porostów i grzybów jest naprawdę spora.
5. Parki narodowe i rezerwaty przyrody – choć wydaje się oczywiste, że wycinka drzew w tych miejscach jest zabroniona, to w obecnej sytuacji wolimy i o tym przepisie przypomnieć. Tak na wszelki wypadek. W parku narodowym zabronione jest też zbieranie kwiatów czy grzybów.
6. Parki krajobrazowe – te mają dużo większą powierzchnię niż parki narodowe. W sumie jest ich 122 i łącznie obejmują ok. 26 tys. kilometrów kwadratowych. To aż 8 proc. terytorium Polski. Ustawa o ochronie przyrody mówi, że na ich terenie zabronione jest „likwidowanie i niszczenia zadrzewień śródpolnych, przydrożnych i nadwodnych”. Analogiczny zakaz dotyczy obszarów chronionego krajobrazu.
7. Uzdrowiska – zmiana prawa o wycince drzew bez zezwolenia nie obejmuje miast o statucie uzdrowiska. W Konstancinie-Jeziornej, Połczynie Zdroju czy w Ciechocinku, chcąc wyciąć drzewo, nadal należy postarać się o zgodę. Dotyczy to w sumie blisko 50 miejscowości, także tak nieoczywistych, jak Ustka, Kołobrzeg, Sopot, Supraśl, Inowrocław czy Świnoujście.
8. Obszary i nieruchomości wpisane do rejestru zabytków – zakaz dotyczy działek, na których znajduje się zabytkowy budynek lub całych terenów mających walory przyrodnicze czy architektoniczne. Ten drugi przypadek jest szczególnie ważny, bo często obejmuje całe połacie miast i miasteczek. Przykładowo chroniona dzięki temu w całości jest Podkowa Leśna czy znaczna część podwarszawskiego Milanówka. W Warszawie dotyczy to często całych ulic, np. Chłodnej, Kopernika czy Wierzbową. Wypisy obszarów wpisanych do rejestrów zabytków znaleźć można na stronach internetowych wojewódzkich konserwatorów zabytków.
9. Działalność gospodarcza – obecne przepisy zezwalają na wycinkę drzew bez zezwolenia, ale tylko osobom prywatnym. Nadal zabronione jest więc cięcie na działkach, które są własnością firmy. Nieco kontrowersji budzą rolnicy – ci są teoretycznie osobami prywatnymi, ale jednocześnie prowadzą działalność rolniczą. Jeśli chcą więc usunąć drzewo, by mieć więcej światła w domu, to mogą to zrobić. Jeśli jednak zaraz zaczną tam stawiać budynki gospodarcze (np. kurnik, oborę czy stodołę), to wówczas mogą grozić im kary za nielegalną wycinkę.
Transportu ekologicznego jak autobusy na prad nigdy nie doczekamy. Ani Gminy Ozorków ani tutejszych przewoźników na to nie stać.
Witam mam taką sugestię w kwestii zmiany nazw ulic , mamy w Sokolnikach np ul Rycerską ,Królowej Jadwigi proponuję aby pozostać w tym (królewsko rycerskim tonie ) i tak UL 22 lipca przemianować na ul Kazimierza Wielkiego a ul PKWN na ul Jerzego Wołodyjowskiego (byli byśmy chyba jedną z pierwszych miejscowości w kraju która ma ul upamiętniającą tą uważam historyczną zasłużoną dla Polski postać . Dziękuję i Pozdrawiam .
Pozwolę sobie zaopiniować nową ustawę o wycince ,uważam że to pozytywna zmiana ,dlaczego ? Ponieważ kary za wycięcie jednego drzewa były Ogromne często nie współmierne do czynu ,widziałem domy gdzie ludzie wręcz ze strachu wbudowywali drzewo w zadaszenie bo bali się ściąć drzewo ze względu na karę (no nikt mi nie powie że to normalne ) ale cóż często ulicami przechadzają się ludzie którym chyba sprawiało radość zawiadamianie organów ścigania zauważywszy nielegalną pojedyncza wycinkę i czerpali wewnętrzną radość z faktu ukarania sprawcy i tego że ten człowiek ma teraz problemy . W czasie wichur ludzie obserwowali na swoich posesjach drzewa które tylko cudem nie przewróciły się na ich dom lub sąsiada i tych drzew po wichurze też nie mogli usunąć bo ocalało i było zdrowe nadal .Wolał bym aby każdy kto zetnie drzewo posadził w innym (bezpiecznym miejscu drzewko) było by to uczciwe względem przyrody .I Tyle o wycince .
Moim skromnym zdaniem nie powinno się zmieniać nazw ulic PKWN oraz 22-go Lipca.Nie,żebym był po stronie poprzedniego ustroju ;-D…ale wydaje mi się,że jest na to już odrobinę za późno.Takie zmiany moim zdaniem powinno się przeprowadzać po roku 89,tak,jak to czyniono w dużych miastach.Mamy rok 2017,28 lat nowego ustroju i jeśli do tej pory nikomu nie przeszkadzały te nazwy ulic to po co zmieniać i wprowadzać zamieszanie…takie,jakie np.funduje Łodzi MPK ? Przez tyle lat przywykliśmy do nazw tych ulic i na pamięć wiemy gdzie która ulica się znajduje a po zmianie będzie ciężko się przyzwyczaić i np znajomym spoza Sokolnik wytłumaczyć dojazd do naszej posesji,bo z przyzwyczajenia będziemy operowali starymi nazwami.każdy wie,gdzie jest ul.22-go Lipca a 11-go Listopada to pierwsze pytanie będzie takie ,,A gdzie to jest,, ?Poza tym dochodzą koszty związane choćby e zmianą tablic z nazwami ulic,koszty naniesienia poprawek na mapach geodezyjnych…np w przypadku jakiejkolwiek inwestycji,na planie Sokolnik w Gminie i w ogóle ;-D.Takie jest moje zdanie…nie wiem,być może się mylę.A rondo przy Kościele na bank będzie się nazywało im Św.Jana Pawła 2…zobaczycie ;-D
Pozdrawiam ;-D
Zgadzam się z Panem co do zmiany nazw ulic. Przez wiele lat Sokolniki opierały się takim próbom. Tylko w ubiegłym roku nowa władza wprowadziła ustawę, w której zostały wymienione nazwy, które nie mogą dalej istnieć, a wśród nich są dwie nasze ulice. Władza dała termin dla samorządów do sierpnia tego roku, jeżeli te nazwy nie zostaną zmienione, zostanie to zrobione przez Wojewodę. Była próba w innej miejscowości zostawienia nazwy 22 lipca, ale wojewoda to uchylił i wprowadził nazwę „prawidłową”. Co do kosztów, ustawa mówi, że mieszkańcy tych ulic, nie poniosą żadnych kosztów. Chodzi zapewne o koszty wymiany dokumentów, ale w Sokolnikach mieliśmy już zmieniane numery i wiemy, że koszty wymiany dokumentów, to nie wszystko.
Witam mam takie pytanie czy Sokolniki mogą posiadać swój herb ?