Lato coraz bliżej – już w ten weekend rusza „40-tka”. Sprawdziliśmy, jak najstarszy sokolnicki lokal będzie działał w czasie pandemii .
Zbliża się majówka – symboliczny początek sezonu letniego w Sokolnikach. Wielu z nas zastanawia się, jak to lato będzie wyglądało: czy wyjedziemy na wakacje, czy raczej spędzimy ten czas w domu.
Jeśli nawet będziemy musieli zrezygnować z wojaży, to i tak jesteśmy szczęściarzami. Możemy w zasadzie bez ograniczeń rozkoszować się piękną pogodą i zielenią. Pewnie dlatego wielu właścicieli działek letniskowych przypomniało sobie, jaki skarb posiada – w tym roku ruch na naszych uliczkach jest wyraźnie większy niż zwykle o tej porze.
Skoro więc prawdopodobnie spędzimy lato tutaj, to sprawdziliśmy, na co możemy liczyć ze strony kultowego letniego miejsca, czyli restauracji i kawiarni „40”.
Co z koncertami?
Kameralne koncerty w „40” stały się już stałym elementem letniego krajobrazu Sokolnik. Spotykamy się na nich nie tylko w sokolnickim gronie – część publiczności przyjeżdża z Łodzi i sąsiednich miejscowości. Przyciąga ich nie tylko ciekawy wybór artystów, ale przede wszystkim niepowtarzalny leśny klimat tych wydarzeń.
W tym roku program miał być dodatkowo poszerzony o imprezy z okazji obchodzonego w tym roku 90-lecia istnienia Sokolnik, na które naszej miejscowości udało się pozyskać zewnętrzne środki.
Mimo niepewności związanej z nieznanym czasem znoszenia restrykcji Jan Malewicki, właściciel „40”, póki co nie odwołuje wydarzeń. Nie prowadzi jednak przedsprzedaży biletów – można jedynie bezpłatnie rezerwować miejsca.
A co z ofertą kulinarną?
Wszyscy pewnie widzieliśmy, że „Nasza Chata” jest nieczynna do odwołania. Tym bardziej więc zastanawialiśmy się, co zamierza”Czterdziestka”. Przez to, że lokal działa tylko w sezonie, to jego zamknięcie byłoby prawie jak odwołanie lata.
Dlatego z ulgą przyjęliśmy zapowiedź Jana Malewickiego, że będzie działał niezależnie od okoliczności. Póki nie będzie miał możliwości goszczenia nas w lokalu, zamierza dostarczać jedzenie prosto na nasze stoły. Przewidział zarówno dowozy, jak i możliwość odbioru jedzenia na miejscu. Z konieczności menu będzie w tym roku nieco okrojone, ale wszystkie specjały „Czterdziestki” zostają.
A ponieważ Jan Malewicki jest również prezesem Fundacji Ekologicznej „Miasto-Ogród Sokolniki”, to do kwestii dostarczania jedzenia do domów podszedł odpowiedzialnie środowiskowo. Wszystkie pojemniki są biodegradowalne i z atestami spożywczymi. A do menu trafią kolejne dania roślinne, przyjazne dla planety i dobre dla naszego zdrowia. W karcie znalazł się również naturalny sok z pigwowca japońskiego – prawdziwa bomba witaminy C, pomocnej w utrzymaniu odporności.
Zachęcamy zatem do zapoznania się z ofertą „Czterdziestki” – od jutra można z niej korzystać. W kuchni już działa Olha Shcherbyna, więc na pewno będzie smacznie i pożywnie.
Zaczynamy sezon
To znak, że lato tuż tuż. Cieszmy się nim, ale odpowiedzialnie – uważajmy na siebie, oszczędzajmy wodę pitną, nie porzucajmy szkła w nasłonecznionych miejscach, nie śmiećmy. Pamiętajmy też o wodzie dla ptaków.
Życzmy sobie zdrowia i… więcej deszczu! Żebyśmy mogli jak najdłużej cieszyć się pięknem naszej miejscowości.
