Koszmar z ulicy Warszawskiej

Nasza miejscowość przyciąga miłośników zieleni, ciszy i sosnowego mikroklimatu. Wiele osób marzy o zamieszkaniu tu na stałe. Nie wszyscy mogą te marzenia zrealizować. Ale okazuje się, że nawet spełnione marzenie może zamienić się w koszmar.
Doświadczyli tego mieszkańcy ulicy Warszawskiej, w których sąsiedztwie powstało nielegalne składowisko odpadów. Przez ostatnie kilka lat działka przy ulicy Warszawskiej 3 już niemal całkowicie zapełniła się rzeczami przywożonymi ze śmietników łódzkich i podłódzkich. Zgromadzona odzież, nieosłonięta przed deszczem, szybko gnije. Dobiegający z posesji fetor uprzykrza życie sąsiadów, zwłaszcza w letnie, ciepłe dni. Mieszkańcy próbowali zainteresować sprawą urzędników gminnych. Dopiero po ostatnich wyborach samorządowych doczekali się reakcji – na miejsce przyjechał wójt. Niestety, póki co, działanie Gminy ograniczyło się do podstawienia jednego kontenera.

dsc03865 dsc03869

Radość z mieszkania w pięknym miejscu mieszkańcom ulicy Warszawskiej odbiera również inwestycja prowadzona przy Warszawskiej 6. Najpierw wycięto tam ponad 40 wiekowych sosen. Teraz w szybkim tempie powstaje budynek, którego bryła i gabaryty niszczą tradycyjny sokolnicki krajobraz. Inwestycja wydaje się nie spełniać kilku punktów miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (dopuszczalna powierzchnia zabudowy, wysokość, typ ogrodzenia). Dowiedzieliśmy się, że do powiatowego inspektoratu nadzoru budowlanego wpłyną wkrótce zapytania o legalność prowadzonych na Warszawskiej działań.

dsc03863 dsc03870

Niestety nie jest to pierwsza inwestycja naruszająca przyrodniczy i architektoniczny ład Sokolnik-Lasu. Jeśli chcemy zachować wyjątkowość naszej miejscowości, musimy reagować na takie rażące przypadki naruszenia  prawa. Prawo to nie jest ograniczeniem naszej wolności, tylko gwarancją ochrony czegoś cenniejszego niż nasze zachcianki – lasu, piękna, mikroklimatu. Tego wszystkiego, co było tu przed nami i po nas powinno pozostać. Na każdej tablicy dotyczącej inwestycji znajdziemy numer decyzji – dysponując nim możemy sprawdzić w lokalnym inspektoracie nadzoru budowlanego, czy budowa jest legalna, spełnia wszystkie wymogi prawne i kto wydał kontrowersyjną decyzję. Nie bójmy się stawiać inwestorom i urzędnikom niewygodnych pytań.